księga gości


2007
styczeń
2006
wrzesień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2005
grudzień



po męsku
Out sider

po babsku
Bicie sercem
Bonnie
Taka prawdziwa miłość
Lovestorm
Muszelka w oceanie
Romantyczka w adidasach
Przyczajona tygryska
To cała ona





BLOG

















malibu-island



...


Osz kur**



z papucia na lać !!!

2007-01-25 20:15:00 skomentuj (3)


Kiedy mężczyzna...

Kiedy mężczyzna własnej kobiety pocieszyć nie umie.

Katastrofa.
Musisz na mnie zasłużyć.
Nic nie ma za darmo.
Nie wystarczy, że będziesz mi mówić 50 raz na godzinę że mnie kochasz.
Po czasie te dwa słowa już na mnie przestały działać.

Postaraj się.

2007-01-20 22:08:15 skomentuj (2)


Raz na górze, raz na dole.

Rozmowa dobra na wszystko. Nie ma się co oszukiwać, ale tak było zawsze. Im więcej czasu razem spędzamy tym jest lepiej. Źle jest kiedy tego czasu nam brakuje. Czy to jakieś uzależnienie?

Mam nadzieję, że zrozumie naszą rozmowę i weźmie ją sobie do serca.

Chciałabym się poczuć kobietą.

2007-01-07 23:09:02 skomentuj (2)


Coś się we mnie wypala

To co miało trwać do końca chyba przestanie trwać. Ogień powoli wygasa, ilość frustracji z dnia na dzień się powiększa. To się powoli kończy i jeśli coś się nie zmieni to przewiduję marny koniec.
A wiedząc, że czeka nas obojga bardzo trudny początek roku nie mówiąc już o maju i czerwcu to mnie to przeraża. Nie umiem sobie wyobrazić, że my to przetrwamy. Chciałabym, ale do tanga trzeba dwojga. Chciałabym, żeby kiedyś czytanie naszych prac bylo obustronne, bo na razie to ja czytam jego, a on nawet się nie pofatyguje żeby przeczytać, pomijam sprawdzanie błędów.

Pierdoła, ale dla mnie ważna!!! bardzo ważna.

2007-01-06 22:47:31 skomentuj (0)


Oj

To wszystko jest tak chaotyczne, że czasem nie wiem gdzie jestem, w jakim punkcie. Bo z jednej strony jest nie fajnie, denerwują mnie takie drobnostki, a z drugiem widzę, że łączą nas rzeczy które są bardzo rzadkim zjawiskiem u naszych rówieśników.

2007-01-05 23:51:25 skomentuj (1)


Niedorozwój

Czasem mam wrażenie jakbym była jakoś niedorozwinięta, a moje życie jakieś takie błahe. Nadmiar zajęć w wersji studiowania, kół naukowych i całej reszty dupereli społeczno - uczelnianych. Szkoda tylko, że dla mnie to ważne. A dla innych jestem niedorozwojem co nie zawsze pije, bo woli do domu autem wracać. Nie chodzi na imprezy, bo jedyną rzeczą o jakiej marzę w piątek to iść spać.

I do tego toksyczny związek nie zawsze jest toksyczny. Wydaje mi się toksyczny?

A może to ja jestem tym toksycznym czymś, a najlepiej niedorozwojem.

2007-01-03 23:20:07 skomentuj (0)


Suma sumarom

I przyszła chwila na refleksje po 2006 roku. To nie był łatwy rok. Zaczynając od paru porażek, które nie zawsze były z mojej winy. Jakieś nie zdane egzaminy. Jakiś związek, który prawie się rozsypał, w którym było raz dobrze, raz fatalnie. Nie wiem do czego w nim dążę, czy do końca, do początku, myśląc o innych nierealnych. No nie oszukujmy się pod tym względem tkwię w miejscu.

A inne sprawy nawet poszły w miarę dobrze.

2007-01-02 12:57:07 skomentuj (0)